Przejdź do treści

Przewodnik

Jak działają Google Ads? Aukcja, koszt kliknięcia i budżet wyjaśnione

Google Ads to najszybszy sposób, żeby pokazać się osobie, która właśnie wpisuje, czego szuka. Jest też najszybszym sposobem na przepalenie budżetu, jeśli nie wiadomo, jak działa aukcja i skąd bierze się cena kliknięcia. Ten przewodnik wyjaśnia mechanikę bez obietnic. Oferta prowadzenia kampanii jest na podstronie Google Ads.

  • AutorFilip Matuszewski
  • Aktualizacja
  • Czytanie4 min

Jak działają reklamy Google Ads?

Google Ads to aukcja rozgrywana przy każdym wpisanym zapytaniu: reklamodawcy deklarują maksymalną stawkę za kliknięcie, a Google mnoży ją przez wynik jakości reklamy i strony docelowej. Wygrywa najwyższy iloczyn, nie najwyższa stawka, dlatego dobra strona i trafna reklama obniżają koszt. Płacisz tylko za kliknięcie, a zapytania pojawiają się od pierwszego dnia.

Aukcja, która odbywa się przy każdym wyszukaniu

Gdy ktoś wpisuje „mechanik Gorzów", Google w ułamku sekundy sprawdza, którzy reklamodawcy chcą się wyświetlić na to zapytanie, i ustawia ich w kolejności. O kolejności decyduje ranking reklamy, w uproszczeniu iloczyn stawki i wyniku jakości.

Skutek jest taki, że reklamodawca ze stawką 2 zł i wysoką jakością potrafi wyświetlać się nad kimś, kto płaci 3 zł za słabą reklamę prowadzącą na stronę główną. Google wynagradza trafność, bo użytkownik, który kliknął i znalazł to, czego szukał, wróci do wyszukiwarki.

Trzy składniki wyniku jakości i na co mam wpływ
SkładnikCo Google oceniaJak to poprawiam
Oczekiwany CTRJak często ludzie klikają w reklamę na to zapytanieReklama odpowiada dokładnie na frazę, nie ogólnikiem o firmie
Trafność reklamyCzy tekst reklamy pasuje do zapytania i grupy frazOsobne grupy reklam pod osobne usługi, nie jedna pod wszystko
Strona docelowaCzy strona po kliknięciu daje to, co obiecała reklama, i ładuje się szybkoPodstrona pod daną usługę z formularzem na pierwszym ekranie

Skąd bierze się cena kliknięcia

Nie płacisz swojej maksymalnej stawki. Płacisz tyle, ile potrzeba, żeby utrzymać pozycję nad następnym reklamodawcą, z uwzględnieniem jakości. Cena kliknięcia zmienia się więc z zapytania na zapytanie, z godziny na godzinę i z branży na branżę.

W praktyce różnice są duże: kliknięcie na frazę o usłudze lokalnej kosztuje zwykle kilka złotych, na frazę w finansach, prawie albo nieruchomościach kilkadziesiąt. Dlatego nie porównuję kampanii po cenie kliknięcia, tylko po koszcie jednego zapytania albo zamówienia.

Cztery typy kampanii i dla kogo są

  • Wyszukiwarka. Reklamy tekstowe dla osób, które wpisują frazę z intencją. Pierwszy kanał dla firm usługowych.
  • Produktowe. Zdjęcie, cena i nazwa produktu w wynikach. Podstawa dla sklepów, wymaga feedu w Merchant Center.
  • Sieć reklamowa i remarketing. Banery na stronach partnerskich, głównie po to, żeby przypomnieć się osobom, które były na stronie i nie zostawiły zapytania.
  • YouTube. Reklamy wideo płatne za obejrzenie. Sensowne przy budowaniu rozpoznawalności, rzadko jako pierwszy kanał małej firmy.

Osobna kategoria to Performance Max, kampania sterowana automatycznie we wszystkich kanałach naraz. Działa dobrze przy dużym feedzie i historii konwersji, daje mniej kontroli nad tym, gdzie idzie budżet. Dla większości sklepów zaczynam od klasycznej kampanii produktowej, a Performance Max dokładam, gdy jest już pomiar.

Jaki budżet ma sens

System uczy się na danych. Przy zbyt małym budżecie nie zbiera ich dość, żeby odróżnić zapytania, które przynoszą klientów, od tych, które tylko kosztują. Dla firmy usługowej sensowny start to 900 do 1500 zł miesięcznie na kliknięcia, dla sklepu z kampaniami produktowymi od 3000 zł. Do tego dochodzi prowadzenie, u mnie od 650 zł netto miesięcznie, bez prowizji od budżetu.

Konto zakładam na dane klienta i budżet idzie bezpośrednio do Google z jego karty. Gdy współpraca się kończy, konto z całą historią zostaje u niego.

Kiedy widać efekty i co mierzyć

Pierwsze kliknięcia pojawiają się w dniu uruchomienia. Pełna optymalizacja wymaga 2 do 4 tygodni: system uczy się, które frazy, godziny i lokalizacje dają najtańsze zapytania, a ja wycinam te, które tylko kosztują. Dlatego umowa trwa minimum trzy miesiące, po jednym nie da się uczciwie ocenić wyniku.

  • Koszt zapytania, nie koszt kliknięcia. Formularz i telefon śledzone w GA4, budżet podzielony przez ich liczbę.
  • ROAS dla sklepu, czyli przychód z kampanii podzielony przez jej koszt. ROAS 400 procent to cztery złote przychodu z każdej złotówki.
  • Udział w wyświetleniach na frazach, które sprzedają: mówi, czy budżet wystarcza, czy konkurencja Cię wypycha.

Google Ads a pozycjonowanie

Reklama działa od razu i kończy się z budżetem. Pozycjonowanie rusza po miesiącach i zostaje. Najczęściej łączę oba: reklama daje zapytania w pierwszym tygodniu i pokazuje, na jakie frazy ludzie realnie reagują, a te frazy trafiają do treści pod SEO. Po pół roku organiczne zapytania przejmują część ruchu, a reklama schodzi na dyżur. Jak działa pozycjonowanie, opisałem w osobnym przewodniku, a porównanie kanałów z cenami jest na stronie o marketingu.

Pytania i odpowiedzi

Pytania o Google Ads, które słyszę najczęściej

Czy pozycja reklamy zależy tylko od tego, ile płacę?

Nie. O pozycji decyduje iloczyn stawki i wyniku jakości. Reklamodawca z niższą stawką, ale trafną reklamą i szybką stroną docelową, wyświetla się wyżej i płaci mniej za kliknięcie. To najtańszy sposób na poprawę wyników: praca nad reklamą i stroną, nie podnoszenie stawek.

Dlaczego moja reklama wyświetla się na zapytania, których nie chciałem?

Przez szerokie dopasowanie fraz, które Google ustawia domyślnie. Fraza „strony internetowe" łapie też „strony internetowe za darmo" i „praca strony internetowe". Rozwiązaniem jest zawężenie dopasowania i regularne wykluczanie zapytań z raportu wyszukiwanych haseł, co robię co tydzień.

Czym różnią się Google Ads od Facebook Ads?

Google Ads dociera do osób, które w tej chwili szukają produktu albo usługi, więc intencja jest gotowa. Facebook Ads dociera do ludzi na podstawie zainteresowań, także gdy nie szukają, i buduje świadomość. Dla firmy, która potrzebuje zapytań teraz, Google jest pierwszym wyborem; Facebook uzupełnia go przy produktach, które kupuje się pod wpływem impulsu.

Czy warto ustawiać kampanię samodzielnie?

Da się, i przy małym budżecie bywa to sensowne, jeśli poświęcisz czas na wykluczenia i śledzenie konwersji. Najczęstszy błąd samodzielnych kampanii to brak pomiaru: system optymalizuje wtedy pod kliknięcia, nie pod zapytania, i budżet ucieka. Jeśli prowadziłeś kampanię sam, mogę przejrzeć konto i wskazać, gdzie znika budżet.

Czy Google Ads się opłaca dla małej firmy lokalnej?

Zwykle tak, pod warunkiem kierowania na miasto albo powiat, fraz z intencją zakupową i strony docelowej z numerem telefonu na pierwszym ekranie. Kampania lokalna z budżetem 900 do 1500 zł miesięcznie potrafi dać kilkanaście zapytań, a koszt jednego zapytania jest wtedy niższy niż w wielu innych kanałach.

Autor

Filip Matuszewski

Specjalista Google Ads i WordPress, F-Tech Online

Prowadzę kampanie Google Ads dla firm usługowych i sklepów, rozliczane kosztem zapytania, bez prowizji od budżetu. Buduję też strony docelowe, więc widzę całą drogę od kliknięcia do zapytania.

Następny krok

Wiesz już, jak działa aukcja. Policzmy Twój koszt zapytania

Bezpłatna konsultacja: budżet, plan kampanii i sprawdzenie strony docelowej. Bez zobowiązań.

Przewijanie do góry
Zadzwoń Darmowa wycena